We understand better that enim ad minim veniam, consectetur adipis cing elit, sed do

Contact Info

WKŁ NR 155 "SOKÓŁ" w Stawach

KULTURA I TRADYCJA

Polskie łowiectwo to znacznie więcej niż aktywność w terenie – to przede wszystkim żywy depozyt kultury, kształtowany przez setki lat wspólnej historii i głębokiego szacunku dla ojczystej przyrody. Unikalny język, sygnały myśliwskie oraz bogaty ceremoniał, taki jak ślubowanie czy pokot, stanowią fundament etyczny, który nadaje działaniom myśliwych godny i uroczysty charakter. Zrozumienie tych głęboko zakorzenionych zwyczajów jest kluczem do poznania tożsamości współczesnego myśliwego i stanowi niezbędny punkt wyjścia do rozmowy o nowoczesnej gospodarce łowieckiej.

Patroni

  • Patronem myśliwych jest Św. Hubert.
  •  
  • Święto myśliwych obchodzone jest 3 listopada.

Hubert jest postacią historyczną. Żył ok. 1300 lat temu na terenie dzisiejszej Belgii. Data jego urodzin nie jest precyzyjnie określona. Różne źródła podają, że było to ok. roku 655. Hubert był potomkiem królewskiego rodu Merowingów. Ważną personą na dworze króla Thierry III. Ożenił się z przedstawicielką jednego z najznamienitszych rodów tamtejszej części Europy w VII wieku, córką Pepina z Heristal.

Istnieje aż 7 biografii Huberta, pisanych między wiekiem VIII i XVI. Na ich podstawie można przyjąć, że Hubert wiódł uporządkowane, bogobojne, życie arystokraty. Przełom nastąpił po sześciu latach małżeństwa. W chwili, gdy żona Huberta musiała wyjechać w długą podróż do swej chorej matki. Na kilka miesięcy Hubert został – jak można to określić współczesnym językiem – słomianym wdowcem. Z wolności tej zaczął korzystać. Żywot wypełniały mu całonocne biesiady w towarzystwie druhów z książęcej drużyny. Dnie spędzał na polowaniach. W łowach zupełnie się zatracił. Polował bez opamiętania. Nie przestrzegał nawet zasady, by dzień święty święcić. Według różnych źródeł miało to miejsce w dzień Bożego Narodzenia, lub w Wielki Piątek roku – tu też różne wersje – 683, lub 695. Hubert wraz z drużyną wyruszył w lasy Gór Ardeńskich na konne polowanie na jelenie. W pewnej chwili orszakowi jeźdźców ukazał się ogromny biały jeleń – dziesiątak. Hubert ruszył konno za zwierzem. Towarzysze zostali daleko w tyle. W pewnym momencie zwierz sam zatrzymał się na leśnej polanie. Także koń Huberta stanął, jak wryty. Psy, towarzyszące księciu, nie chciały atakować zwierza. Hubert dostrzegł, że pośrodku jeleniego wieńca żarzy się świetlisty krzyż. Wówczas jeleń przemówił ludzkim głosem i zapytał Huberta dlaczego niepokoi biedne zwierzęta, a nie dba o zbawienie duszy ? Hubert zsiadł z konia, rzucił się na kolana i zapytał:Panie, co mam robić ? W odpowiedzi Jeleń odrzekł : Jedź do Maastricht, do mego sługi Lamberta, on powie ci, co masz uczynić. Lambert był wówczas biskupem Maastricht i Liege. Hubert został księdzem, ulubieńcem biskupa. Po męczeńskiej śmierci Lamberta ówczesny papież Sergiusz I konsekrował Huberta na biskupa i odtąd to właśnie Hubert był ordynariuszem diecezji Maastricht i Liege. Hubert zmarł około roku 727.

Krótko po śmierci został kanonizowany i jako święty, ustanowiony został przez Kościół patronem myśliwych. Ciało Huberta było wielokrotnie ekshumowane. Ostateczna przeprowadzka szczątków Huberta do bazyliki w miasteczku dziś noszącym nazwę Saint Hubert miała miejsce prawdopodobnie 3 listopada. Inne źródła podają, że 3 listopada to dzień śmierci Huberta. W każdym razie to właśnie ten dzień jest świętem podopiecznych Huberta – myśliwych. Cudowna stuła biskupa do dziś przechowywana jest w Saint Hubert, zaś grób dawnego myśliwego to współcześnie cel pielgrzymek braci łowieckiej z całej Europy.

  • Patronem sokolników jest Św. Bawon.
  •  

Św. Bawon, znany z hulaszczego trybu życia, który prowadził do czasu śmierci żony i jego nawrócenia się był wielkim pasjonatem łowów z ptakami łowczymi. Oskarżono go jednak o kradzież niezwykle cennego białego sokoła – białozora, co w owych czasach było karane śmiercią na szubienicy. Bawon stał już pod szubienicą i kiedy wyrok miał być wykonany, nadleciał zagubiony sokół i usiadł na ramieniu Bavona. Był to oczywisty symbol niewinności. Sam święty uznał to za znak od Boga. Bavon, którego do tej pory bogobojnego życia nie wiódł, nawrócił się i został zakonnikiem. Kanonizowano go szybko po śmierci. Incydent z rzekomo skradzionym białozorem i późniejsza przemiana duchowa sprawiły, że Kościół ogłosił go patronem sokolników

 

Święty Bawon patronuje sokolnikom, diecezji w Gandawie i miastu Haarlem, gdzie uznawany jest za wybawcę. W 1268 roku miasto znajdowało się pod oblężeniem, kiedy ukazał się na niebie święty Bawon z mieczem w prawej i sokołem w lewej ręce. Wystraszyło to oblegających miasto, którzy natychmiast uciekli, a mieszkańcy Haarlem obrali sobie Bawona na patrona.

  • Patronem myśliwych i łuczników jest Św. Sebastian.
  • Ich święto obchodzone jest 20 stycznia.

Informacji o Sebastianie dostarcza nam Opis męczeństwa nieznanego autora z roku 354 oraz komentarz św. Ambrożego do Psalmu 118. Według tych dokumentów ojciec Sebastiana miał pochodzić ze znakomitej rodziny urzędniczej w Narbonne (Galia), matka zaś miała pochodzić z Mediolanu. Staranne wychowanie i stanowisko ojca miało synowi utorować drogę na dwór cesarski. Miał być przywódcą gwardii cesarza Marka Aurelego Probusa.

Według św. Ambrożego Sebastian był dowódcą przybocznej straży samego Dioklecjana. Za to, że mu wypomniał okrucieństwo wobec niewinnych chrześcijan, miał zostać przeszyty strzałami. „Dioklecjan kazał żołnierzom przywiązać go na środku pola do drzewa i zabić strzałami z łuków. Tyle strzał tedy utkwiło w nim, że podobny był do jeża, a żołnierze przypuszczając, że już nie żyje, odeszli” – zapisał bł. Jakub de Voragine OP w swojej średniowiecznej „Złotej legendzie”.

Na pół umarłego odnalazła go pewna niewiasta, Irena, i swoją opieką przywróciła mu zdrowie. Sebastian, gdy tylko powrócił do sił, miał ponownie udać się do cesarza i zwrócić mu uwagę na krzywdę, jaką wyrządzał niewinnym wyznawcom Chrystusa. Wtedy Dioklecjan kazał go zatłuc pałkami, a jego ciało wrzucić do Cloaca Maxima. Wydobyła je stamtąd i pochowała ze czcią w rzymskich katakumbach niewiasta Lucyna.

Św. Sebastian cieszył się tak wielką czcią w całym Kościele, że należał do najbardziej znanych świętych. Rzym uczynił go jednym ze swoich głównych patronów. Papież Eugeniusz II podarował znaczną część relikwii św. Sebastiana św. Medardowi do Soissons (biskupowi z terenów obecnej Francji). Relikwię głowy Świętego papież Leon IV podarował dla bazyliki w Rzymie pod wezwaniem „Czterech Koronatów”, która znajduje się w pobliżu Koloseum. Św. Sebastiana zaliczano do grona Czternastu Wspomożycieli. Nad grobem męczennika wybudowano kościół pod jego wezwaniem – to obecna bazylika św. Sebastiana za Murami (San Sebastiano fuori le Mura), gdzie spoczywają jego relikwie. W miejscu męczeństwa powstał drugi kościół, bazylika św. Sebastiana na Palatynie (San Sebastiano al Palatino). W bazylice św. Piotra w Watykanie znajduje się kaplica św. Sebastiana, która obecnie jest miejscem spoczynku św. Jana Pawła II.

Sebastian jest patronem Niemiec, inwalidów wojennych, chorych na choroby zakaźne, kamieniarzy, łuczników, myśliwych, ogrodników, rusznikarzy, strażników, strzelców, rannych i żołnierzy. Poświęcono mu liczne i wspaniale dzieła. Jego męczeństwo natchnęło wielu artystów – malarzy, rzeźbiarzy, pisarzy i muzyków tej miary, co Messina, Rubens, Veronese, Ribera, Guido Reni, Giorgetti, Debussy.

W ikonografii przedstawiany jest w białej tunice lub jako piękny obnażony młodzieniec, przywiązany do słupa albo drzewa, przeszyty strzałami. Czasami u jego nóg leży zbroja. Na starochrześcijańskiej mozaice w kościele św. Piotra w Okowach w Rzymie ukazany jest jako człowiek stary z białą brodą, w uroczystym dworskim stroju. Atrybuty Świętego: krucyfiks, palma męczeństwa, włócznia, miecz, tarcza, dwie strzały w dłoniach, przybity wyrok śmierci nad głową.

W Polsce znanym miejscem kultu św. Sebastiana jest m.in. kościół w Ilkowicach (Parafia Łęg Tarnowski) w diecezji tarnowskiej, gdzie od kilku wieków licznie w ciągu roku- zwłaszcza mimo zimowej pory na coroczne odpusty- pielgrzymują ludzie z odległych miejsc w Polsce wypraszając dla siebie i innych potrzebne łaski za wstawiennictwem tego Patrona.

Ślubowanie myśliwskie

Na rozpoczęcie ślubowania myśliwskiego sygnaliści grają sygnał „Pasowanie myśliwskie”. Podczas uroczystego ślubowania początkującemu myśliwemu powinien towarzyszyć jego opiekun, sprawujący nad nim pieczę w czasie odbywania stażu. Ślubowanie przyjmuje najstarszy funkcją myśliwy.

Może mu asystować myśliwy posiadający „Złom” lub inny myśliwy, cieszący się dużym autorytetem. Ślubujący z odkrytą głową klęka na lewe kolano, twarzą do celebrującego, trzymając broń pionowo w lewej ręce i stopką opartą o ziemię przy lewym kolanie. Za ślubującym staje opiekun trzymając prawą rękę na jego lewym ramieniu. Myśliwi zdejmują nakrycia głowy i trzymają je w lewej ręce. Myśliwy powtarza za celebrującym tekst ślubowania:

 
 

Przystępując do grona polskich myśliwych ślubuje uroczyście:

przestrzegać sumiennie praw łowieckich,

postępować zgodnie z zasadami etyki łowieckiej,

zachowywać tradycje polskiego łowiectwa,

chronić przyrodę ojczystą,

dbać o dobre imię łowiectwa i godność polskiego myśliwego.

Po wypowiedzeniu formuły myśliwy wstaje, a przyjmujący ślubowanie podaje mu rękę i wypowiada słowa: Na chwałę polskiego łowiectwa bądź prawym myśliwym, niech Ci bór darzy!

Zebrani na odprawie myśliwi odpowiadają – Darzbór!, a sygnaliści grają sygnał „Darz Bór”.

Chrzest myśliwski

Chrzest myśliwski to bardzo stary zwyczaj związany z upolowaniem pierwszej sztuki zwierzyny danego gatunku. Odbywa się na polowaniu zbiorowym, zwykle po skończonym miocie, a na polowaniu indywidualnym po podniesieniu zwierzyny.

Na rozpoczęcie chrztu myśliwskiego sygnaliści grają sygnał „Pasowanie myśliwskie”. Myśliwy z odkrytą głową klęka na lewym kolanie (od strony grzbietowej zwierzyny), trzymając w lewej ręce broń, opartą stopką na ziemi, przy lewym kolanie. Podczas chrztu wszyscy myśliwi uczestniczący w ceremonii przyjmują postawę stojącą oraz zdejmują nakrycia głowy (za wyjątkiem myśliwego dokonującego chrztu), trzymając je w lewej ręce.

Celebrujący nożem myśliwskim lub palcem znaczy czoło myśliwego chrzczonego farbą zwierzyny (przy drapieżnikach czyni to symbolicznie), wypowiadając następujące słowa:

Może mu asystować myśliwy posiadający „Złom” lub inny myśliwy, cieszący się dużym autorytetem. Ślubujący z odkrytą głową klęka na lewe kolano, twarzą do celebrującego, trzymając broń pionowo w lewej ręce i stopką opartą o ziemię przy lewym kolanie. Za ślubującym staje opiekun trzymając prawą rękę na jego lewym ramieniu. Myśliwi zdejmują nakrycia głowy i trzymają je w lewej ręce. Myśliwy powtarza za celebrującym tekst ślubowania:

 
 

Zgodnie z wielowiekową tradycją chrzczę Cię
znakiem farby i Darz bór Ci życzę!

Myśliwy odpowiada: Ku chwale polskiego łowiectwa!

Sygnaliści grają sygnał pokotu właściwy dla danego gatunku upolowanej zwierzyny drobnej oraz „Darz Bór”, kończący ceremonię. a łowisku za dary.

Pasowanie myśliwego

Gdy myśliwy upolował pierwszego grubego zwierza, wówczas odbywa się ceremoniał pasowania myśliwskiego. Na rozpoczęcie pasowania myśliwskiego sygnaliści grają sygnał „Pasowanie myśliwskie”. Pasowanie przeprowadza się tak, jak ceremonię chrztu, z tym że znaczenia farbą dokonuje się nożem lub kordelasem. Rota pasowania brzmi:

Zgodnie z wielowiekową tradycją pasuję Cię
na rycerza św. Huberta, znakiem farby Cię znaczę.
Bądź zawsze wierny kniei i dobrym obyczajom łowieckim,
przestrzegaj prawa łowieckiego. Darz bór Ci życzę!
Myśliwy odpowiada: – Ku chwale polskiego łowiectwa!

Podczas wręczania złomu sygnaliści grają sygnał pokotu właściwy dla danego gatunku upolowanej zwierzyny grubej, a na koniec ceremonii pasowania myśliwskiego sygnał „Darz Bór”.

Gdy myśliwy upolował pierwszego grubego zwierza na polowaniu indywidualnym, to ceremonii pasowania może dokonać inny myśliwy. Wówczas na najbliższym polowaniu zbiorowym przeprowadza się symboliczne pasowanie, polegające na odegraniu sygnału „Pasowanie myśliwskie” oraz złożeniu gratulacji.

Sygnały myśliwskie

Sygnały myśliwskie stanowią nieodłączny element polowań. Są krótkimi utworami muzycznymi granymi na rogach myśliwskich. Stanowią dźwiękowy systemem komunikacji społecznej, a ich stosowanie służy usprawnieniu organizacji polowań zbiorowych, poprawie ich bezpieczeństwa oraz oprawie muzycznej. Ich stosowanie na polowaniu zbiorowym ma na celu porozumiewanie się myśliwych z naganką lub między sobą.

Sygnały myśliwskie dzielimy na porozumiewawcze, w tym uroczyste i właściwe, oraz sygnały pokotu. Sygnały właściwe służą organizacji polowania. Podczas polowania zbiorowego systemem pędzeń stosuje się zasadniczo trzy sygnały myśliwskie. Tradycyjnie należy używać oryginalnych sygnałów myśliwskich granych na rogach myśliwskich. Należą do nich: „Naganka Naprzód”, „Zakaz strzału w miot” i „Rozładuj broń”. Ponadto często używanym sygnałem jest „Zbiórka myśliwych” rozumiana współcześnie jako zbiórka ogólna wszystkich uczestników polowania. Przerwę w polowaniu na posiłek sygnaliści oznajmiają sygnałem „Posiłek”, a po jej zakończeniu grają „Apel na łowy”.

Sygnały uroczyste stanowią oprawę polowań oraz uroczystości łowieckich. Z kolei sygnały pokotu grane są dla uczczenia upolowanej zwierzyny.

  1. Apel na łowy
  2. Bażant na rozkładzie
  3. Daniel na rozkładzie
  4. Darz Bór
  5. Drapieżnik na rozkładzie
  6. Dzik na rozkładzie
  7. Jeleń na rozkładzie
  8. Jenot na rozkładzie
  9. Koniec polowania
  10. Król Polowania
  11. Lis na rozkładzie
  12. Muflon na rozkładzie
  13. Naganka naprzód
  14. Posiłek
  15. Pasowanie myśliwego
  16. Pióro na rozkładzie
  17. Powitanie
  18. Pożegnanie
  19. Rozładuj broń
  20. Sarna na rozkładzie
  21. Zając na rozkładzie
  22. Zakaz strzału w miot

Dekorowanie złomem

Zwyczaj dekorowania gałązką „złomu” honoruje myśliwego oraz jest wyrazem czci upolowanej zwierzyny grubej. „Złom” to odłamana (nie odcięta) gałązka z drzewa lub krzewu charakterystycznego dla łowiska, w którym upolowano zwierza. „Złom” na polowaniu zbiorowym zazwyczaj wręcza prowadzący polowanie, a na polowaniu indywidualnym myśliwy towarzyszący. W przypadku braku osoby towarzyszącej, myśliwy dekoruje zwierza „złomem”, a jego część zakłada na kapelusz. Ceremoniał odbywa się bezpośrednio po upolowaniu zwierzyny, przed patroszeniem.

Prowadzący ceremonie drugą część zwaną pieczęcią kładzie w miejscu wlotu pocisku. Z kolei „ostatni kęs”, stanowiący jedną część „złomu”, zostaje umieszczony w gębie zwierzyny, a w przypadku dzika – w gwiździe. Myśliwy odłamuje z gałązki kolejną część „złomu” umaczaną w farbie i podaje lewą ręką na kapeluszu, kordelasie lub nożu myśliwemu, który pozyskał zwierzynę. Jednocześnie podaje mu prawą dłoń i życzy – Darzbór!

Podczas wręczania złomu sygnaliści grają sygnał pokotu właściwy dla danego gatunku upolowanej zwierzyny grubej.