WKŁ NR 155 "SOKÓŁ" w Stawach
HISTORIA I POŁOŻENIE
Wojskowe Koło Łowieckie nr 155 „SOKÓŁ” w Stawach dzierżawi obwód łowiecki nr 120 położony na terenie Powiatów Ryckiego i Puławskiego. Składają się na niego trzy rewiry: Dęblin, o powierzchni 4972 ha, w tym powierzchnia leśna wynosząca 1732 ha, Baranów, mający powierzchnię 5630 ha, z czego 1503 ha to powierzchnia leśna oraz Jaworów, o powierzchni 8145 ha z powierzchnią leśną zajmującą 3965 ha.
Tereny, na których koło prowadzi obecnie gospodarkę łowiecką, należały po rozbiorach do zaboru rosyjskiego. Władze carskie nie udzielały wówczas zezwoleń na tworzenie się towarzystw łowieckich. Dopiero w 1884 roku powstaje w Otwocku Towarzystwo Myśliwskie im. Św. Huberta – nieformalny związek ziemian polujących w swoich dobrach. W tym samym roku, z inicjatywy zamożnych i wpływowych mieszkańców Warszawy, utworzono tam podobną organizację, która w 1903 roku przyjmuje nazwę Cesarskie Towarzystwo Prawidłowego Myślistwa. W 1908 roku w guberni lubelskiej, w garnizonie Dęblin, powstaje oddział tegoż towarzystwa, a po uzyskaniu niepodległości w 1919 roku zmienia nazwę na Oficerskie Koło Myśliwskie. W tym samym czasie utworzono Chełmskie Myśliwskie Towarzystwo Oficerów, a w latach 30-tych Klub Myśliwski przy 2 Batalionie Saperów Kaniowskich w Puławach. Jak widać, w niepodległej Polsce stowarzyszenia i koła myśliwskie powoływano głównie przy silnych garnizonach wojskowych. Tak było do wybuchu wojny.
Po zawierusze wojennej w leśnym garnizonie wojskowym w Stawach nie brakowało entuzjastów łowiectwa, do których należeli m. in.: mjr Nikifor Gusiew (dowódca garnizonu), kpt. Piotr Giziński, por. Józef Łyczakowski, por. lek. Franciszek Wieczorek, chor. Kazimierz Ignatowicz, plut. Ludwik Ciechanowicz, plut. Stefan Kluska czy kpr. Kazimierz Szarek. Postanowili oni skończyć z prowadzeniem „dzikich” polowań w pobliskich lasach i na polach wsi Brzeziny, Julin, Karasiówka i Swaty, a przyjąć zorganizowaną formę myślistwa. Utworzyli więc Wojskowe Koło Łowieckie „SOKÓŁ” przy jednostce wojskowej nr 2184 w Stawach, wybierając jednocześnie pierwszy Zarząd Koła, w składzie: przewodniczący – kpt. Piotr Giziński, łowczy – chor. Kazimierz Ignatowicz i sekretarz – plut. Ludwik Ciechanowicz.
W dniu 15 września 1946 roku rejestrują koło jako jedno z pierwszych w regionie od zakończenia wojny i rozpoczynają działalność jako zalegalizowana i zorganizowana grupa myśliwych, wydzierżawiając tereny łowieckie: poligon Jagodne, gromady Czernice i Okrzeja, tereny polne wsi Julin oraz stawy rybne w Rykach. Polowano głównie na zwierzynę drobną, której na dzierżawionych terenach występowało bardzo dużo, a w kompleksach leśnych również na sarny, dziki i lisy. Z każdym rokiem przybywało pasjonatów łowiectwa. Do koła wstąpili m. in. koledzy: Stanisław Pieczarowski, Czesław Grzesiuk, Witold Lucima, Adam Duszyński, Władysław Lończak, Zenon Marcinkowski, Wacław Niburski, więc liczba członków stale wzrastała.
Po uregulowaniu przepisów związanych z łowiectwem kołu nadano numer 155. W 1954 roku wydzierżawiono trzy sąsiadujące ze sobą obwody łowieckie o numerach 121, 122 i 491, o łącznej powierzchni 18408 ha (w tym teren zastrzeżony – 4510 ha), z czego powierzchnia leśna zajmowała 5179 ha. Tereny te, bogate w starorzecza, rozlewiska, wydmy i lasy, położone na terenie gmin: Baranów, Dęblin, Puławy, Ryki i Żyrzyn, po drobnych korektach granic i zmianach numeracji, są nadal dzierżawione przez nasze koło. Aktualnie łączna powierzchnia obwodów wynosi 18748 ha, w tym 6821 ha to powierzchnie leśne.
Ze względu na występujące na terenie obwodu rzadkie gatunki ptactwa m. in. orły bieliki, orliki krzykliwe, puchacze, bociany czarne, bąki, rybitwy, perkozy czy żurawie i czaple siwe oraz unikalną roślinność, w 1987 roku utworzono Rezerwat Przyrody Czapliniec koło Gołębia, natomiast w 1998 roku Rezerwat Przyrody Piskory, zajmujące łączną powierzchnię ponad 220 ha, którą wyłączono z łowieckiego użytkowania.
Jest kilka miejsc w Polsce, gdzie układ przyrody i natury stwarza unikatowe środowisko łowieckie. Są to między innymi tereny położone w widłach Wisły – ostatniej nieuregulowanej wielkiej rzeki Europy oraz dobrze nam znanego Wieprza. Wzajemny układ tych rzek stanowi niejako naturalną granicę trzech różnych obszarów przyrodniczych: Wyżyny Lubelskiej, Niziny Południowo-Mazowieckiej i części Równiny Radomskiej. Stanowi to o wyjątkowej różnorodności łowisk nawet w obrębie jednego obwodu. Za panowania Jana III Sobieskiego kraj nasz odwiedził francuski poeta, miłośnik łowów, Jean Francis Renard. Napisał on w swoich pamiętnikach – Polska jest bowiem najpiękniejszą krainą łowów jaką kiedykolwiek widziałem. Nie sądzimy, aby zmienił zdanie, gdyby w dzisiejszych czasach odwiedził nasze i sąsiadujące z nami łowiska. Zwierzyna znajduje tu bardzo dobre warunki bytowania, co objawia się wysokim stanem zwierzyny grubej: jelenia, sarny, dzika, ale i coraz liczniejszego łosia oraz liczną zwierzyną drobną, której, dzięki intensywnej redukcji lisów i jenotów, jest coraz więcej. Ponadto w ostatnich latach przybyło wilka, którego spotkanie nie jest już rzadkością.







































